:::::::::::
WidZi pan panie Lukaszu,wszystko poprawione,prosz emi wpisac te moje trzy piąteczki do dziennika :D
2005-05-22 16:44:06 skomentuj (0)
Zieleniec 2004 ;D
to jest koniec tego bloga...ale nie ebde kasowac zostawie na pamiatke..zreszta podobno mam jakiegos fana ktory lubi to czytac ;)
pozdro dla tych ktorzy sa mi najblizssi :*
2004-04-09 17:40:28 skomentuj (8)
Nowa notka dla mojego 'ulubieńca' HWDĆPUNOM ;]
a ciesz się ;] hehe analfabeto :P
Co u mmnie ? oj dużo ,dużo się dzieje...raz lepiej raz gorzej... przykłąd ? prosze bardzo!
Dwa tyg temu...bardzo inprezowy i melanżowy weekend...ale po weekendzie esty na THC...no i wszyskto sie wydalo...przypal....
tydzine pozniej...napoczaktu zajebisty melanz u Łasucha...potem on robi nas w chuja i zapierdalanie na ciężkiej bombie 13 km.... i tego typu rzeczy...
ale ja zyje dewizą że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;D
no chociażby testy...wiadomo że żałuje...już praktycznie nie mgoe jarać...tylko czasami bo starsza powiedzała że będzie mi robić i jak jeszcze raz mnie złapie to obcina dready i wysyła na odwyk... ;/ żal :P
ale za to mniej pale i pooprawiła mi się troche pamięc ! powaga ;] zmniejszyl mi sie leń i w 0ońcu dorobiłam dready :P spraw sercowe? też pozytywnie :) cały czAs z tym samym zboczeńcem :P :*****~~~~
szkoła:również bardzo pozytywnie,naprawde poprawiłam oceny :)
Capoeira:no tyu musze się bardziej przyłożyć bo coś nie robie postępów.. ;/ ale nadrobimy :P
i ogółem luz tylko wiadomo,wyjscia ograniczone,czas do 21...wszystko przez te testy...ale jakoś do wakajci wytrzymam potem już pewnie bedzie luz ;]
teraz pora na zajebiście dużą porcje sucharów ;] sa sa sa :P
Siedzimy na palmie.Ja,Gosiak,Marlena,Olqa,Emilka,Madzia.Podchodzi Sidło,wita się z nami i idzie dalej.
Madzia:To był Sidło?
Ja:tak a co nie poznałaś?!
Madzia:No bo ja go nigdy w słońcu nie widzałam!
Lisu:Jak się nazywają takie duże,białe mewy?
My:Łabędzie.
Lisu:O własnie!
Lisu:No to ja mu powiedzałem żeby go nie bił za mocno bo on rekolekcje ma.
Gośka(opowiada o tresurze psa):I mój stary mówi 'siad' a ona łach!
teraz pora na troche szkoklnych tekstów ;]
Historyk:Jak Kasia P.(me:P) będzie niegrzczna to zjem jej szczura!
Historyk:A jadłas kiedyś ślimaki?
Ja:Nie,nienawidze ślimaków!
H:A ja,jak myśle o ślimakach to mam pełno sliny w ustach,to znaczy mam ochotę je jeść!
Ja:To fajnie pan ma...
gOŚcinka od niemca:Ty myślisz że ja się będę bawić z tobą w koptka i myszke?!
CHEMICZKA:Co to jest saletra chilijska?
Kukuła(niepewnie):Przyprawa.. ?
Polonista:Jem więc jestem.
Gościnka od Bioli:Chodzi ci o ludzi czy o kobiety?
CHEMICZKA:Przestańcie SIĘ chichotać!
chemiczka:No jasna cholera,zamknąć te buzie!
dobra ttą notke skoncze pozniej wiec jeszcze nie komentujcie bo musze wychodzic :P beedize lach :P
pozdro ;]
no to kontynuujemy ;D
pOLONIsta:Rycerska zbroja suszy się po praniu...
Polonista:Ktoś jest COOL czyli ma zakulowany mózg i mu się zwoje mózgowe prostują!
Polonista:trzeba patrzeć co one szczekają na to?
Polonista: Ojciec Laurenty był grabarzem.
Matematyczka: Program był do WYBORU jeden(...)
Polonista: Dajcie innym mówić,gdy mówią!
Matematyczka: Są tak samo identyczne
Matematyczka: Do końca dokończone
Polonista: Uderz w stół a nożyce milczą.
Polonista: Dawno się nie widzieliśmy ku rozkoszy wielu z was...
Polonista: Jak się nic nie robi to się błędów nie robi (no patrzcie...fascynująca dewiza... ;])
Polonista(tekst number ONE!!!): Was nic nie interesuje poza deską,broń boże nie do prasowania,tylko tą do jeżdżenia i tymi głupimi Hip-Hopami...!
Polonista: Teraz sobie moi drodzy porozbieramy,oczywiście zdania.
Polonista: Do póki tego niezrozumiejecie(chciałabym zwrócić uwagę że nużyński to POLONISTA...)
Polonista: No I po co nie masz?
Polonista(kończy sprawdzać zadania domowe): Koniec tego polowania na czarownice!
Polonista(Po potknięciu się o mój plecak): Ty kłusowniku!Ty polujesz na nauczycieli!
Polonista opowiada coś o korku samochodowym.
Krzyżak: Mógł go pan wyprzedzić!
Polonista:Ohoho!Chyba że bym miał w samochodze funkcje HOPS!
Polonista: Utwór kończyła taka scena że wszyscy poumierali.
Janiszewska:(...)w swoim sercu-jeżeli je ma!
Martyna: Jak się pisze 'zarazem'
Ja: Zarazem?Normalnie-razem
Matematyczka: Wszystko pozamykać,otworzyć tylko zeszyty!
Matematyczka: Zapiszcie sobie ten przykład do tablicy.
Ja: Która godzina?
Gosiak: 11:04
J: Która?
G: 11:04
J: Co?!
G: Cztery po jedenastej!
J: Aha.Trzeba było tak od razu!
Dyr: Byłaś się załatwić?Chciałaś się powiesić?
Gosiak: Tak subtelnie pierdolnoł!
Gosiak: On się na mnie patrzy maślaczanymi oczami...
Historyk: Tak widze że Marlena się maluje i zastanawiam się jaki dowcip w związku z tym wymyślić...?
Sidło(O Edzie): Ona jest niezajebywalna!
Polonistka: Rozmawiamy na temat tematu.
Historyk: Mężczyzna zmiennym jest!
Niemiecki: Jak mówimy po Polsku na przyimki?
Historyk coś dyktuje.
Roman: Co?
H: Jajco!!
HISTORYK: Zdanie F,F jak firanka.
HISTORYK: Zdanie numer kolejny.
Frucia: Jak BUM wam mówię!
pOLONIsta: Myślę więc jestem-wiem- ale ty chyba więcej jesteś niż myślisz...
Ja(Rozważania NastukaFszy):Ciekawe czy jakby zrzucić mrówkę z 11 piętra to by umarła?
Roman: Anka,która strona?
Andzia: Pięć po.
Chemica(Do malujących się Marleny i Gosiaka):Proszę ten salon kosmetyczny zlikwidować!
Lisek: myłaś dzisiaj nogi,bo kartoflem zapierdala?
Matematyczka: Co trzeba zrobić?
Malepszak:Kupe!
M:Ja też zrobie kupe jak ci będę wystawiać ocene na koniec roku!
Biologia: Miałam wyrzuty sumienia i przez dwa tygodnie nie mogłam dojść do siebie bo powiedzałam do ucznia 'Wypierdalaj z klasy!' ;D (A TO DOBRE :p)
Matematyczka: Ciaśniej bo nie zmieścisz!
Grzóś(Do polonistki): Proszę podarowac mężowi pod choinke KIŁE!
Krzyżak: Renkawiszjon please!
HISTORYK: I teraz pojedyńczo,wszyscy razem...
Krzyżak: Na pewno kupił w TESCO na winobraniu...
Ja: H samo czy duże?
Hubi: Nie zwracam rzeczy na takie uwagi!
Ania: Dodajemy czosnek ząbku...
Siedze z kuzynem na jakimś sex-czacie.W penym momencie po odpowiedzi jakiegoś osobnika Hubert mówi: Hehe.Fajne słowo-pytong :)
Adam: Przeszklone okno.
Ja: Z profilu był ładny ale z boku to już brzydki.
Koniec... ;] jesli jakieś się powatarzają to sorry ale za dużo tego ;] potem może coś jeszcze dop[isze z życia osobistego ;D
naraaaa ;D
2004-04-03 15:27:52 skomentuj (8)
Samotny niedzielny wieczór Dedzika w domuu zajebawszy!.!..hee a weekend..?! uhuhu!
a ja zapuszcze w tobie korzenie...a jak!
Piątek:bomba na palmie...spotkanie z Grzeniem.pozytywna lekka bomba upojenia alk.maly splot.dom.rozmowa.kim chce byc w przyszlosci?nnie mam koncepcji,jedyne co mi zostaje to pojechac na Jamaice i tylko jarac miec dzieci z dreadami.umrzec w poznym wieku palac w fajce stuffa.i to mi sie podoba!tak chyba bedzie.
Sobota:impreza u Łasucha w Płotach.moja zajebista gleba.klekanie przed Sidłem.:P. he.zajebisty łach.!.!mała niespodzianka ze strony mojej i Gosiaka.2 szkła.upierdalajace.po dwa buchy.a bomba kompetentna.2 szkla.na siedem osob.a przed nami caaaala noc.powrot na chate.z Gosiakiem.po wiaderku.13 duchow.bez napisow.bolace kolano(po upadku).ale dobry film.potem po jeszcze jednym wiaderku.jedzenie,picie muzyka .czyli wszystko co najlepsze!bomba tak konkretna ze nie wiesz co sie dzieje.dawno,oj dawno nie bylo tak mocno.ale zajebiscie.potem bad boys 2.wkrety(!!!) (:P) with Gosiak.
seeen............
Niedziela:zjebana od rana.3,5 h w Qubusie pracy jako kamerzysta i kasjer.niezla fucha tylko za free. :/ napierdalajace plecy.bolace kolano(cale rozjebane).powrot.dziwna rozmowa ze starsza ktora decyduje wlasnie o tym ze ejstem teraz sama w domu a nie zajebana z Goską.dół.jakaś taka wiosenna chandra.bez powodu.płacz.???szok.!co sie dzieje?Telfeon:Piotrek wes mi skmin chociaz jedno szklo bo ja tu pierodlne.szybka reakcja.:)zajebana..dzxieki piotrek :* 3 godziny przed telewizorem.ciągniecie lacha z Chojraka i z głupoty tej bajki.analizowanie i wczuwanie sie w teledyski.potem oddanie dwoch kotow.placz.bede tesknic za moim kochanym bialym malenstwem.o imieniu viagra.he.ale trudno.placz.a teraz przed kompem.z gingersem.(dzięki brat :*) wiem ze to nie piwo ale na lucie dobrze wchodzi.przed chwila wrocilam z fajeczki mialam malborka.dobra nuta.i pisNIE tej notki.i jest dobrxze choc dziwnie..
Tak to własnie o tej niedzieli pisze.to wszystko dzieje sie teraz :)
Polepiony.a jak wam sie podobal moj pisarski debiut? ;> ;p mam pisac wiecej takich przezajebistych historyjhek? :> :P
Pare słów do CHUJ W DUPE CPUNOM:
Hee frajerze peirdolony.myślisz ze przez twoja zazdrosc to co ja se zyly z zalu podetne ze ktos o mnie mowi takie rzeczy?heh i na dodatek kompletny brak odwagi.tak sie zastanawiam czy to nie przypadkiem znowu szanowna pani Kasia Szlugo(?).spotkalismy sie juz z takimi przypadkami.a moge wam napisac cos ?taaa? to napisze,czekajcie.:.:>:.:>;
lezelismy w kwiatach zatopieni w aromacie namietnosci.
zapamietani w pozadaniu.
słonce splynelo z nieba.zniknelo w naszych cialach.i noc nastala...
trwac tak w wiecznosci.lapac mysli w siatke.
ale jednak ty pozostawiles moje mysli by biegly przez noc pelna gwiazd samotne.
odszedles.tak niestrwaly jak pplomien swiecy.
Takie spotkania....takie pożegnAnia...nasze male chwile stawaly sie na moment wiecznoscią.
Marazm.
(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
ojeoj...mam jeszcvze jedno takie [ytanie do was:
czy waszym zdaniem ja duzo jaram?pytam sie bardziej tych co mnie znaja nie tych co tylko na blogu czytaja bo ja notki prawie zawsze robie na bombie ale robie je zadko,wiec sie pytam tych co mnie naprawde znaja.ale wy tez mozecie sie wypowiedziec.chetnie poczytam.
ciekawe kto to doczyta.?.?
zaraz wracam tylko sobie zainstaluje gg.
przejebane gówno :P kasta squaad ;D
sppierdalam z tąd.może jeszcze dzis wroce.albo nie.dalej troche wkuriwona ale jest dobrze.
Cześć!
2004-03-21 21:30:40 skomentuj (30)
nIEwiarYgODna bLAza :) dAwnO NIe byUo TAK doBRze :) sPoNtAnNnNn....
no to blaza i jazda ;] hyhy ;]
pewnego dnia na ulicy marka zielonego,odbyla się imreza a ze to był dzien imienin blantoslawy i lufy,trzeba byuo otutrzcic jej czesc wiadomo w jaki sposób :)
no i na tej ulicy ,w mieszkaniu Grudy był wlasnie ten dżamp :)
a było to mieszkanie bilardowo pokojowe w kolorze bialo zielonego różu
to wlansie na jednym stole lezala gruda z siwym i rozmawiali , a rozmowa ich wyglodala malo prayjemnie bo klucili sie o jakis nieistotny drobiazg...ale tak juz bywa ze ludzie sie kluca..o takie zeczy :P
ale w koncu sivvysivy rzekl– ale jest jedna rzecz która nas laczy....
Gruda----taaaaa masz racje....
i wyciagnela pieknie slicznego ,biauo brazaowo-zielonego 59,5 centymetrowego batona z kieszeni i się suodko usmiechla :)
sivy bierze blanta...wyjmuje zaplaniczke w male listeczki jazzu które ukladaja się w usmiechnieta buzke :) i odpala to cudo.. :)
jeden buf...drugi...trzeci...i podaje go grudzie
ta sciaga tesh takie soczyste buchy i tak się wymieniaja...co chwilke podchodiz ktos inny...sciaga sobie kilka chmurek i jush nei wyrabia....
a oni siedza...siedza... i pala...pala... przec 36 minut....... no i rozpoczyna się akacja w szkole na stole....
sivy budzi się!!! a to byu tylko sen....a on sobie za duzo wyobrazil w ttym snie i zaczol robic brzydkie rzeczy na stole w klasie na lekcji matematyki....a teraz dostal linijka po mordzie i się obudzil...a tu stoi nad nim ta glupia kosa,a on trzyma reke w rozpietych spodniach...mauo przyjemna sytuacja....
ale nie myslcie sobie ze on ma jakies glupie fantazje po prostu to byu jakby replay przedwczorejszawego wieczoru i powrociuo to po prostu jako sen....
ale dzialo się tam na tej imprezie potem jeszcze bardzo duzo ;)
wiec sivy-a tak naprawde zdzisiu , 16 letni nie jest jush prawiczkiem :)
gruda go wykorzystała bardzo okrutnie :)
ale zdzisiowi się podobalo i chce jeszcze :)
a ze gruda wykorzystuje jush lufe (spokojnie to chlopak,nie dizewczyna ) to zdzisiu będzie musial znalezc jakas inna pocieszycielke która pewnie nie będzie jush taka hardcoreowa i będzie niezaspokojony a także zawiedziony i to może spowodowac przykre nastawianie w przyslzosci do „tych” spraw...
pewnie będzie masohista i będzie cchodzil na dworzec zoo w poszukiwaniu herosow którzy się na nim wyżyja !!!!i bedzie sie podniecac jak ktos bedzie na niego lal...
ale to jest ten negatywny scenariusz :)
wersja druga: gruda się zakocha w siwym choc jest od niego starsza o 3 lata! i beda zyli razem dluigo i szczesliwei :) ale to tez moz ewyjsc zupelnie inaczej... :)
co wyjdzie to się okaze za jakis czas bo teraz konczy mi się wena ale jeszcze powroce i to pewnie wlasnie tu i wlasnie dzisiaj :)
Hehe,jaki z tego wniosek ?????
JARANIE ŁĄCZY LUDZI!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!
!!!!!!!
!!!!!
!!!
!!
!
Jaka jestem zajebana to nie pytajcie :D jak mi teog bylo trzeba tak sie wręcz ZAKURWIĆ (Pzdr. Marlena ;) :* ) !! :D :D :D
Piotruś dzięki że jesteś :****...
bede za tobą bardzo tesknic jak wyjedziesz...ale pamietaj o naszej przyszuej niedzielnej nocy ;D ;D ;D szkoda tylko ze ostatniej :( ale zrobimy hardcore ;D
maraton 24 h tak jak moj sylwester :)
druga nota dzis ;p
pozdro 600!
nara,wara,betoniara (pozdro Lisek ;)
2004-03-16 18:51:54 skomentuj (12)
!!!!!!!!!!!!!!!!!Dla wszystkich przeciwników marihuany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Poniżej zamieściłem artykuł który opisuje całą prawdę o szkodliwości marysi :)
Według "New Scientist" przyczyną konfiskaty raportu było stwierdzenie, że szkodliwość marihuany jest wyraźnie mniejsza niż szkodliwość tytoniu i alkoholu nawet wtedy, gdy jest zażywana z intensywnością równą tej z jaką ludzie używają alkoholu lub papierosów. To wszystko było znane na długo przedtem, zanim WHO zdecydowało się przeprowadzić własne badania. Badania takiego prowadził Uniwersytet w Yale (USA). Amerykańska Narodowa Akademia Nauk, żeby wymienić tylko największe badania tej samej populacji konsumentów marihuany trwające do półtora roku.
W Polsce szczegółowe analizy szkodliwości wszystkich narkotyków, także "twardych"
przeprowadziła Polska Akademia Nauk w 1994 roku. Obliczono, że na 100 przypadków śmierci wywołanych przez uzależnienie alkoholowe, nikotynowe i narkotyczne co roku umiera na skutek nikotynizmu 70 osób, na skutek alkoholizmu 30 osób i na skutek narkomanii 1-2 osoby! Wtedy nasi krajowi specjaliści od zwalczania narkomanii (lekarze z Min. Zdrowia, policjanci itp.) ogłosili, że nie wolno porównywać skutków narkomani oraz nikotynizmu i alkoholizmu, bo papierosy i alkohol, według przyjętej przez nich definicji narkotykami nie są. Pominięto fakt, że każda zachodnia publikacja o uzależnieniach rozpoczyna listę środków uzależniających od alkoholu i nikotyny.
Raport WHO, tak że porównuje szkodliwość marihuany z alkoholem i nikotyną i zawiera wnioski dla WHO niewygodne. W USA /Nadelmann, 1991/ obliczono że na 3.562 śmierci z przedawkowania narkotyków, przypada 320.000 śmierci z powodu nadużywania tytoniu i 100.000 zgonów z powodu alkoholizmu. O tym wszystkim pisano w Polsce wiele razy, bez rezultatu. Raport WHO zawiera dwie nowe informacje. Pierwsza: palenie marihuany nie prowadzi do blokady dróg oddechowych i rozedmy płuc i nie upośledza funkcji płuc, jak czynią to papierosy. Druga: podczas, gdy istnieje pewność, że alkohol odbija się negatywnie na rozwoju płodu, to próby
udowodnienia negatywnego wpływu marihuany na rozwój płodu są dalekie od udowodnienia /"far from coclusiove"/.
Podkreślam raz jeszcze, że te wszystkie wyniki były znane od dawna i pisanie o nich jest po
prostu nudne. Naprawdę sensacyjne jest to, że WHO nagle zamienia się w biuro cenzorskie i nie dopuszcza do publikacji wiadomości, która jej zdaniem "może dostarczyc amunicji zwolennikom "legalizacji marihuany"! "New Scientist" podaje, iż WHO postąpiło tak pod presją swoich amerykańskich doradców z USA. "National Institute on Drug Abuse" i ONZ'owskiego "U. N. International Drug Control Programme". Pani Maristela Monteiro, naukowiec odpowiedzialny w WHO za badania substancji uzależniających, odrzuca posądzenie o uleganie zewnętrznym naciskom.
Twierdzi ona, że to "z punktu widzenia samego WHO porównanie marihuany z alkoholem i tytoniem nie było "fair", a z perspektywy zdrowia publicznego nie było bardzo pożyteczne. Wykazywanie mniejszej szkodliwości marihuany było według naszego poglądu stronnicze". Jeśli pani Monteiro mówi prawdę, czy nie byłoby rzeczą godniejszą opublikowanie raportu i poddanie go krytyce?
Uniwersytet w Amsterdamie, wykonawca badań dla WHO, ma największe możliwości badania skutków długotrwałego zażywania konopi indyjskich, gdyż w Holandii od 1976 roku zalegalizowano używanie marihuany. Większość Holendrów zetknęła się z marihuaną, ale nie używa jej. Liczba narkomanów używających "twardych narkotyków" jest stała i nie wzrosła w wyniku zalegalizowania marihuany.
Nie trudno zrozumieć jak niewygodny jest taki wynik badań dla zwolenników prohibicyjnych metod walki z narkotykami.
Doświadczenia amerykańskie dowodzą zresztą, że tak się rzecz ma nie tylko z badaniami
naukowymi, ale i z aktami prawnymi. W 1988 roku Najwyższy Sąd Administracyjny d/s Wprowadzenia Leków, po 15 latach /!/ badań i rozpraw wydał orzeczenie: "Marihuana stanowi jedną z najbezpieczniejszych czynnych substancji jakie znamy". Normalnie takie orzeczenie Sądu otwiera drogę każdej substancji do lekospisu. Minęło 10 lat i marihuana nie pojawiła się w lekospisie amerykańskim. Rząd amerykański skutecznie zablokował zmianę prawodastwa. Zadziałało potężne lobby przemysłu farmaceutycznego, który produkuje setki drogich, syntetycznych środków psychotropowych i nie jest skłonny do dopuszczenia takich konopi indyjskich, które są pomocne w leczeniu około 24 chorób /tutaj ich nie wymieniam/. Są one tanie i nieszkodliwe w porównaniu z lekami syntetycznymi.
W Polsce mamy w aptekach obecnie 106 środków odurzających z wysokim ryzykiem uzależniania, 10 środków z niewielkim i 6 z nikłym ryzykiem powstania uzależnienia. Marihuana trafiła do IV grupy: środków nieużywanych w medycynie które stwarzają szczególnie wysokie ryzyko powstania uzależnienia!
Poza lobby przemysłu farmaceutycznego odgrywa dużą rolę lobby policji, która otrzymuje na walkę z narkomanią ogromne sumy pieniędzy z budżetu, a dodatkowe zyski ciągnie z istniejącego w USA prawa o konfiskacie majątku ruchomego i nieruchomego narkomanów. Oblicza się, że konfiskaty te dają policji w USA więcej pieniędzy, niż otrzymuje z budżetu państwa. Prohibicyjna wersja walki z narkomanią bogaci również producentów i handlarzy narkotyków, gdyż każda wpadka transportu podnosi automatycznie ich ceny narkotyków na rynku.
I następny!!!
DELEGALIZACJA WYOBRAŹNI
***TEXT TEN UKAZAŁ SIĘ W CZASOPIŚMIE "WIEDZA TAJEMNA" NR19(2000).***
Nasz rząd, zaczął cierpieć na zbiorową obsesję walki z narkomanią - Sejm zaostrzył USTAWĘ O ZAPOBIEGANIU NARKOMANII zakazując posiadania jakiejkolwiek ilości narkotyków na tzw. własny użytek. Teraz każdy małolat niosący resztkę jointa z imprezy będzie mógł zostać zatrzymany(jak każdy pospolity przestępca) i zamknięty na 3 lata, aby zapamiętał, że są tacy którzy wiedzą lepiej, która używka może być legalna, a która nie. Pomijając kwestię wątpliwej szkodliwości - używką budzącą najwięcej ustawowych kontrowersji jest marihuana.
Skuteczność takiej ustawy można porównać z przysłowiowym oddawaniem moczu pod wiatr. Znów wprowadzane jest prawo nie służące ogólnie pojętemu dobru społecznemu. Skorzysta na nim aparat ścigania, który wykaże się teraz o wiele większą wykrywalnością "przestępców", czyli drobnych posiadaczy - posypią się ordery, awanse i premie; skorzystają inicjatorzy ustawy, gdyż na krótką metę odniesie ona pożądany skutek - winni będą ukarani; skorzystają grube ryby narkobiznesu, ponieważ w sytuacji zwiększonego ryzyka handlu "prochami" ich ceny gwałtownie wzrosną, po za tym uwaga społeczna skupi się na drobnych posiadaczach - zwłaszcza na przyłapanych dzieciakach nie lubianego sąsiada. Ustawa stanie się również wygodną bronią w rękach tajnych służb, które podrzucając nawet niewielką ilość narkotyków będą w stanie zdyskredytować i wyeliminować niewygodne osoby publiczne. A najważniejsze i najgorsze w tym jest to, że osoby uzależnione staną się teraz przestępcami czyli chorzy, którym należy pomóc staną się społecznym marginesem! Doświadczeni uczy, że tylko legalizacją używek(patrz amerykańska prohibicja i jej szybkie zniesienie lub holenderskie prawo legalnego rozprowadzania miękkich narkotyków) jest się w stanie zapanować nad ich stosowaniem, a do tego można wyciągnąć z tego konkretne korzyści w postaci podatków, które można wtedy wykorzystać na zapobieganie i leczenie ich skutków.
No i to by było na tyle...warto poczytać naprawde ciekawe rzeczy piszą....ehh...
a co u mnie ? Hee...wiosna nadchodzi,więc ja żyje pełnią życia ;D nowe inspiracje,pomysły,ambicje...nawet wziełam się za robienie strony ale coś mi to nie idzie,zresztą nie mam kasy żeby mieć płatny serwer no a te darmowe no wiecie...lipka..20 MB...duzo sie nie zrobi zwlaszcza ze jeszcze nie za bardzo kminie jak to sie robi ;) to nie to co zwykła znajomość HTML-a na blogach. ale zobaczymy jak cos zdzialam,dam znac ;)
W sercu...hmmm...bez zmian :P troche dziwnie (?) ale daje rade ;] zreszta co ja sie bede przejmowac facetami,skzoda zycia na to :D :)
w szkole...nawet pozytywnie... ;]
i starczy :)
Cześć!
2004-03-16 18:17:21 skomentuj (1)
Hehe w końcu notka w normalnym stanie :P
troche skzolnych textów:
Matma: Macie szare komórki czy trociny?!
Niemiecki: Cicho! myślisz że ja uszy zostawiłam,gdzie? W domu?!
Marianka M: Ogłaszam plebiscyt na imie dla mojego piórnika!!
Justyna: Może Mikołaj?
Marianka(oburzona):O nie! przecież to jest dziewczynka...
Rozmawiamy o wycieczce na wychowawczej:
Bober:Ja podwóch nocach z wami wariuje a wy mi o trzech mówicie?!
Kukuła:Damy panu pół litra i będzie dobrze
Bober:Ja Ci Kukuła zaraz dam,ale w łeb!
Tłumacze wychowawcy nieobecność na rekolekcjach:
Ja:No ale prosze pana,niech mi pan uwierzy!
Bober:Dreeedzik weś ty mi tu przestań wciskac ciemnote,żal Dredzik! Głowa mnie boli,żołądek mnie boli,rozwolnienie mam...Więc przestań już bo SRAĆ MI SIĘ CHCE!
Matma: Co ty teraz robisz człowieczku nieduży?
Kukuła:Ja myślałem że pani wychodzi!
Chemica:A ja myśle że to ty własnie nie myślisz.
Inez(na angielskim): I'm Inez,I'm short hair
dla niekminiących: Jestem Inez krótki włos.
Polonistka: Skąd wzieła się literatura?
Grzóś: Od tura!!!
Andzia: Ja byłam fanką kelly family.
Uwaga z chemi:
Klasa nagminnie przeklina na lekcji.
Z religi:
Martyna R. i Kamila K. urządzają sobie salon piękności na lekcji religi
Uwaga moja z 6-ej klasy:
Odwraca się i mówi do ławki.
Grzóś: Bo zaraz wezme scyzoryk i was wszystkich pozabijam!
Biologia:Jakie jest zapłodnienie u ptkaów,wewnętrzne czy zewnętrzne?
Ktoś: Zewnętrzne!
B: Więc najpierw kura złoży jajo a potem co,kogut poleje je spermą?
Matma: Usiądz normalnie człowieku i zachowuj sie jak człowiek
Polonistka: A gdzie jest Anka?
Grzóś: Poszła w pizduuuu..
P:Grzesiek,ty jesteś nienormalny!
Dzisiejsza sytuacja.lekcja histori.Kompletna cisza,wszyscy cos piszą.
Marlena(na całą klase): Dreeedzik,masz teges majonez?
Pasałek(pod klasą): No w chuj!
Rogojsza(po wejściu do klasy): Robert co ty powiedzałeś przed chwilą?
Pasałek: No jak to co? FUJ!
hehe i na bierząco będę dodawać bo to są wszystkie najświeższe ;] ludzie się rozkręcają ;]
2004-03-11 18:29:45 skomentuj (12)